Skocz do zawartości

Hosting dHosting.pl - 10% rabat!

  • wpisów
    106
  • komentarzy
    103
  • wyświetleń
    122362

O blogu

Blog nie jest finansowany z funduszy Unii Europejskiej

Wpisy na tym blogu

 

From Tusk Till Dawn vol. I & II

From Tusk Till Dawn vol. I Jak zapewne wiecie, uczestnicy spotkań np. anonimowych alkoholików rozpoczynają swoje wypowiedzi od pewnego wyznania. A że temat jest ważny i zanosi się na dłuższą wypowiedź (dwuczęściową), skorzystajmy z tego wzorca. I wbrew pozorom nie uważam tych głosów za zmarnowane. Ale o tym potem. Każde stworzenie boskie na tym łez padole ma w genach zaprogramowaną taką "bańkę wstańkę". Jak się młode zwierzę czy człowiek przewróci, to usiłuje wstać. Jak się człowiek gdzieś pomyli lub zrobi błąd, to zaczyna kombinować jak ten błąd naprawić. I to jest naturalne. Jak zapewne wiecie z autopsji - każdy początkujący administrator forum IPB jak coś sknoci, to zagląda na IZE w poszukiwaniu pomocy. Źle coś wpisze do bitu i forum się wysypie, to przywraca zmiany w bicie. Jak coś poważniejszego i pojawia się fatal error, to prosi o radę DawPi'ego lub support IPS. Jak komuś się popsuje Sony Ericsson, to pisze do Jurija lub śmiga do serwisu w-support. Jak w domu się coś popsuje, to żona wykorzystując równouprawnienie nęka męża żeby naprawił. I to jest naturalne, nie ma w tym nic dziwnego Tak samo naturalną sprawą jest, że każdy inteligentny człowiek ma jakieś zainteresowania. Ja mam ich wiele. Jednym z nich jest studiowanie historii Polski po roku 1945 - czyli cały okres PRL aż do dziś. Oraz studiowanie historii ZSRR oraz zjawiska zwanego Socjalizmem. Tylko był mały szkopuł. Od małego byłem wychowywany "na prawicowca". Przynajmniej tak mi się wydawało. Zła komuna - dobra Solidarność. Zły Dziennik Telewizyjny - dobre Wiadomości. Zła Trybuna ludu - dobra Gazeta Wyborcza. Zły Jaruzelski, Kiszczak, Rakowski - dobry Wałęsa, Mazowiecki, AWS, Unia Wolności, Platforma Obywatelska. Zły PRL - dobra III RP. Podejrzewam, że wielu z Was ma podobne doświadczenia. I wszystko byłoby fajnie, gdyby nie zapaliło mi się w głowie światełko i to właśnie dzięki Donaldowi Tuskowi W minione wakacje zabłądziłem na Youtube w zaułek zwany "Nocna zmiana". Film dokumentalny bazujący na książce Lewy czerwcowy ilustrujący wydarzenia z czerwca 1992 roku, kiedy to rząd Jana Olszewskiego został odwołany. Jako pasjonat tamtego okresu nie mogłem przegapić takiej okazji. I ku mojemu zdumieniu z każdą minutą oglądania tego filmu wytrzeszcz patrzałek miałem coraz większy. Dla zilustrowania polecam obejrzeć ten fragment: http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=e4f0UY5HF7Y#t=2602s A dla koneserów cały film: Nocna zmiana Jakież było moje zdumienie, gdy na filmie zobaczyłem same znajome twarze Film sklecony z materiałów archiwalnych z 1992 roku, a mamy 2012 rok, minęło 20 lat i te same gęby w każdym głównym wydaniu Wiadomości? Ja rozumiem, przypadek - jedna, dwie osoby. Ale... Kaczyński, Macierewicz, Wałęsa, Pawlak, Niesiołowski (ten od szczawiu i śliwek) no i ten pan na zaprezentowanym fragmencie - poznajecie? Tak, tak. To nasz umiłowany Donek Tusk 20 lat wcześniej. I wtedy po raz pierwszy zaświtało mi w głowie. Skoro od 20 lat ci sami ludzie sterują Polską, to chyba muszą być w tym dobrzy. A skoro dług publiczny rośnie, bezrobocie rośnie, podatki rosną, ceny rosną, miliony ludzi z kraju wyjeżdżają, firmy i przedsiębiorstwa bankrutują - więc chyba dobrze nie jest? No dobrze. Ja byłem młody, głupi, miałem inne zainteresowania, mogłem się wpuścić w maliny i zmarnować dwa głosy, bo każdy zasługuje na drugą szansę. Ale pozostałe 38 milionów rodaków niczego nie zauważyło? Zgodnie z naturą, czyli tym co napisałem na początku - każda żywa istota dąży do naprawiania swoich błędów. Nawet kompletny imbecyl jak sobie zaleje herbatę wrzątkiem i chwyci szklankę a potem się poparzy, to zacznie kombinować jak chwycić tę szklankę tak, żeby nie bolało. Czyż nie? Więc skoro od 20 lat ci sami ludzie dokonują tych samych zmian (min. podnosząc podatki), to czemu 38 milionów obywateli oczekuje różnych rezultatów? Zaczęło do mnie docierać, że nie ważne czy zagłosujemy na PO czy PiS czy SLD czy cokolwiek innego oglądanego do dziś w Wiadomościach. To nadal będą ludzie z tego filmu. Tym razem w poszukiwaniu solucji głos wewnętrzny kazał mi się zainteresować losami tych, których możemy zobaczyć na filmie, ale we współczesnych mediach już o nich nie usłyszymy. From Tusk Till Dawn vol. II - European Blood Money Po obejrzeniu dziesiątek godzin wykładów i wysłuchaniu dziesiątek godzin audycji na Youtube można powiedzieć że przeinstalowałem sobie system na nowo. Z takiego który wydawał mi się prawicowy na faktycznie prawicowy. Dzięki temu udało mi się wyeliminować około 90% bugów i wszystkie elementy łączyły się w całość. Dla zainteresowanych skrócona lista wprowadzonych bug fixów: PO, PiS, Ruch Palikota, Solidarna Polska, AWS, Unia Wolności to nie prawica, tylko lewica. Tak jak SLD czy PZPR.
podczas obrad okrągłego stołu w 1989 roku wielu wielu lewicowych ludzi z Rakowskim na czele zaprosiło do obrad "swoich" i dokonano wielu zmian, by tak naprawdę nie zmieniło się nic. Tym samym słowa Kazika z utworu 4 pokoje "Socjalizm totalitarny zamienił się w koncesyjno - etatystyczny" stały się zrozumiałe jasno i klarownie
Od ponad 20 lat urządza się szopkę dla obywateli, wmawiając im że mają prawo wyboru pomiędzy prawicą i lewicą a de facto... =)
KC PZPR nie przekazała władzy Solidarności, tylko służbom specjalnym, które sterują całym tym cyrkiem karmiąc nam Amber Goldami, Brunonami K. i innymi aferami, żeby trzepać kasiorę i ludzie mieli o czym gadać.
Owych służb specjalnych nie kontroluje już nikt.
Onet.pl, Wirtualna Polska, TVP1, TVP2, TVP Info, TVN, Gazeta Wyborcza to nie są wolne media, tylko reżimowe.
Z reżimowych mediów dowiemy się o tym: co nowego wymyślił reżim, tematach zastępczych czyli jaką kieckę założyła Natalia Siwiec lub co porabia mama Madzi z Sosnowca, co jeść, gdzie się ubrać, jak zapłacić podatki i dlaczego ich podwyżka jest dla nas korzystna, natomiast nie dowiemy się o krajach i ludziach którzy się rozwijają bo robią rzeczy dokładnie odwrotne niż polski rząd i Unia Europejska.
od 2009 roku Polska nie jest krajem niepodległym, bo dzięki traktatowi Lizbońskiemu staliśmy się jednym ze stanów Unii Europejskiej i co oni po wiedzą - my musimy wykonać inaczej zapłacimy kary finansowe,
mamy w Polsce socjalizm (teraz euro-socjalizm) a nie kapitalizm.
Skoro od 20 lat podnoszą podatki i doszli już do ~85%, a rezultat takich rządów zwany kryzysem się pogłębia, to może wypadałoby pójść w drugą stronę? Przecież każda istota rozumna chce, żeby było lepiej. Ja rozumiem - chcą kraść i mieć socjalizm - to zrozumiałe. Im żyje się lepiej a kwoty na kontach bankowych pęcznieją. Tylko czemu przez te 20 lat nie wprowadzili ani jednej ustawy, dzięki której ludzie odetchnęli by z ulgą i coś by się zmieniło w kraju in plus? Od ustawy Wilczka z końca lat 80-tych Tusk nie wprowadził ani jednej ustawy, która ulżyłaby ludziom, firmom, przedsiębiorcom. I ta zagwozdka nurtowała mnie aż do tego tygodnia. A z pomocą znów przyszedł między innymi mister Tusk Pamiętacie, jak obiecywał, że obniży podatki? Pamiętacie. Co zrobił po dojściu do władzy? Podniósł je. A co dziś powiedział? Że jest święcie przekonany iż do końca 2014 roku stawka VAT nie będzie obniżona, jeśli sytuacja gospodarcza się nie poprawi. Czyli możemy być pewni, że nie zmaleje, ale możemy się spodziewać, że wzrośnie. Od 1 kwietnia wzrasta z 8 do 23% VAT na kawę i herbatę. Co jeszcze? Czas pokaże. A skąd wiemy, że sytuacja gospodarcza się nie poprawi? Z autopsji moi mili. Skoro przez 20 lat podnosili podatki i sytuacja się pogarszała, trudno oczekiwać żeby kolejna podwyżka polepszyła tę sytuację No dobrze. Ale to nadal nie jest odpowiedź! Czemu do jasnej anielki nie wprowadzili choć jednej ustawy, nawet dla jaj czy świętego spokoju, która zdjęłaby choć jeden kilogram ciężaru z codziennego wozu problemów, z którymi męczy się każdy Polak: ? Odpowiedź jest zaskakująca i uzyskacie ją po obejrzeniu tego wykładu: 1. Część 1: 2. Część 2: W życiu by mi nie przyszło do głowy, żeby wyznawać Cóż, te dwa głosy nie były zmarnowane. Dzięki temu doczekałem świtu w głowie i mogłem podzielić się tym z Wami. Pan Tusk otrzymał swoją szansę i może sobie mówić do woli, co będzie w 2014 roku. Bieriezowski do niedawna także snuł plany. Dał nam przykład Tarantino jak wampiry żerujące na naszej krwawicy zwyciężać mamy

Jurij

Jurij

 

Skąd Cypryjki biorą forsę na waciki?

Uff, jak gorąco. Nie wiem jak Wam, ale mi osobiście to globalne ocieplenie niesamowicie doskwiera. Dzisiaj było co najmniej fefnaście stopni w skali von Rompuya. Pociesza fakt, że Unia Europejska dzielnie walczy z globalnym ociepleniem i na tę walkę wydała już ponad 900 000 000 000 euro (słownie dziewięćset miliardów euro), co w przeliczeniu na jednego obywatela Unii Europejskiej daje kwotę około 2000 euro. Czyli po dzisiejszym kursie NBP - jakieś 8300 PLN od łebka. Teraz każdy sobie weźmie kalkulator, przeliczy na swój ulubiony trunek i łatwo dojdzie, ile by to było picia. Na szczęście nie musimy czekać aż walka zakończy się sukcesem, bo ludzkość wymyśliła wiele fajnych sposobów na przetrwanie takich upalnych dni. Jednym z moich ulubionych jest wylegiwanie się pod palmą na plaży i sączenie ulubionego trunku z lodem. Aktualnie modny jest Cypr, więc wyobraźmy sobie cypryjską plażę. Tzn. nie musimy sobie niczego wyobrażać, bo przez to przeklęte globalne ocieplenie mamy plażę za oknem, ale dla leniwych (którym się nie chce podnieść z krzesła i wyjrzeć za okno) pozwolę sobie wstawić przykładowe zdjęcia poglądowe. A więc jest plaża, morze, leżymy sobie pod palmą, sączymy ulubiony trunek z lodem, gdzieś na horyzoncie dochodzą wesołe dźwięki muzyki z czyjejś hacjendy: A jak to zwykle bywa na plaży, niejedno piękne młode ciało się w słońcu praży: I gdy tak sobie leżymy i podziwiamy, może się zdarzyć że (czy to pod wpływem słońca czy spożytego alkoholu) zaczną nurtować nas pewne pytania. Na przykład... Skąd Cypryjki biorą forsę na waciki? No jak to skąd... z bankomatu! Odpowie przeciętny cywilizowany europejczyk. A dlaczego na waciki? Bo niestety obawiam się, że na większe zakupy biednej Cypryjce pieniędzy nie wystarczy. Dzięki kolejnemu genialnemu posunięciu władz cypryjskich mieszkańcy tej malowniczej wyspy mogą wyjąć dziennie z bankomatu maksymalnie kwotę 100 euro (słownie: stu euro). Cóż, 415 PLN szału nie robi, tym bardziej 100 euro. Jeśli jednak komuś się wydaje, że jest to dużo pieniędzy, to trafiłem ostatnio w sieci na fajny wykres. Możemy na nim zobaczyć jak wygląda równość w Unii Europejskiej i ile może zarobić Polka a ile Cypryjka w ciągu roku, aby nie płacić od tego podatku. Ka boom. Więc jak to jest? Jest słońce, piwo, są kobiety i plaża, widoczność super, sztormów nie stwierdzono a mimo to statek pod Cypryjską banderą tonie. Statek pod Grecką banderą tonie. Statek pod Włoską banderą tonie. Flotę Hiszpańską i Portugalską czeka podobny los. Odpowiedź jest bardzo prosta, można sobie jej w trakcie siesty pod palmą wysłuchać: http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=jhXxM40mLMU I nie dajmy się zbzikować, że Unia Europejska daje nam wolność. Bo jak na ironię losu, każda Białorusinka żyjąca (według eurokratów) w totalitarnej krainie okrutnego dyktatora Łukaszenki może sobie pójść do bankomatu czy banku, wypłacić całą pensję czy wszystkie ciężko zarobione ruble i wydać na co chce, a wspomniana już Cypryjka może sobie co najwyżej podjąć 100 euro i modlić się, żeby jej na waciki nie brakło. Bzikowanie nie prowadzi na ogół do niczego dobrego: http://youtu.be/MkBNycGZPiI Na koniec dzisiejszy zbiór odpowiedzi na różne inne dziwne pytania, które mogą się nasunąć na myśl po zmieszaniu różnych dawek słońca z różnymi napojami wysokoprocentowymi: http://livestre.am/4oATv No cóż, moja siesta dobiegła końca i pora brać się do pracy. Bo jak wiadomo, bez pracy nie ma kołaczy... Howgh

Jurij

Jurij

 

Janosik jak Lenin - wiecznie żywy

Najnowszym pomysłem prezesa Kaczyńskiego jest opodatkowanie najwyższych dochodów, albowiem panuje niesprawiedliwość. Jest kryzys, bo w kasie nie ma pieniędzy. Aha. A dlaczego nie ma pieniędzy? Bo są marnowane w sposób niewyobrażalny przez nieudaczników. A co się stanie z pieniędzmi zabranymi najlepiej zarabiającym? Również zostaną zmarnowane, albowiem system nie ulegnie zmianie. Wniosek? Kryzys to jedynie rezultat złego rządzenia, a nie istota problemu. Fajnie jest głosić Janosikowe teorie w kraju, w którym znakomitej większości obywateli marnie się wiedzie. Niech no tylko komukolwiek cokolwiek wyjdzie, zaraz trzeba się do niego dobrać, żeby nie miał już tak różowo. A gdyby zapytać tych samych obywateli, czy chcieliby być bogaci i zarabiać dużo? Założę się, że 100% ankietowanych odpowiedziałoby, że tak. Zatem popierając prezesa Kaczyńskiego dobrowolnie zgodziliby się na obrabowanie samych siebie (w przyszłości) i wyrzucenie zrabowanych w ten sposób pieniędzy w błoto. Więc albo elektorat PiS'u to hipokryci, albo (kulturalnie mówiąc) osoby o niepełnosprawności intelektualnej w stopniu znacznym. Na szczęście w przyrodzie nic nie ginie. Niedawno we Francji inny socjalista, niejaki Francois Hollande, wpadł na podobny pomysł aby nałożyć 75% podatek dla najbogatszych. Zyskały na tym graniczące z Francją wioski (min. Belgijskie) do których wynieśli się najbogatsi. Zyskała także matuszka Rosja, gdyż dawny znamienity Gal Obelix w magiczny sposób stał się Rosjaninem. Moskwa może więc spać spokojnie. A kto obroni Paryż przed najazdem np. Muzułmanów, gdy Obelixa niet? I kogo rabować będą socjaliści, kiedy biedni zostaną wydojeni do reszty, a bogaci będą gdziekolwiek indziej? Cóż, spełnia się chińskie przekleństwo - żyjemy w ciekawych czasach. Pożyjemy, zobaczymy. Tymczasem pora robić swoje i podziwiać ogólnoświatowe show

Jurij

Jurij

 

Hello world!

A więc to tak wyglądają blogi. Internetowe dzienniki pisane przez jednych ludzi, po to aby inni mieli co czytać. Zawsze ciekawiło mnie której ze stron bardziej się nudzi - czy tym co piszą, czy tym co czytają napisane w sieci wypociny, jakby nie mieli nic lepszego do roboty. Jedni piszą dla jaj - jak słynna swego czasu emo-martynka, która okazała się zmyśloną przez dwie nastolatki postacią. Inni, jak Katarzyna Tusk, pisze aby pochwalić się na co wydała ciężko zrabowane narodowi polskiemu przez swojego tatusia pieniądze. Co ciekawe - ów blog bije rekordy popularności wśród tychże właśnie obrabowanych obywateli, którzy zapewne również pojechaliby sobie na narty w Alpy, tylko tak się składa że nie mają za co. I zawdzięczają ten stan poniekąd tej samej osobie, której wdzięczna jest autorka bloga. Ot, ironia losu. Ba, nawet zapomniany przez niektórych słynny PRL-owski szyderca - Jerzy Urban - także założył swojego bloga. A mnie na cóż on? Tego nie wie samo KGB. Włączyli, to założyłem. A co sobie będę żałował. Globalne ocieplenie za oknem radośnie obwieszcza zbliżające się święta ( chyba Bożego Narodzenia? ) więc nie pozostaje nic innego jak napić się gorącej kawy i poszaleć po Liberty City. Jeśli ktoś zna skuteczny i sprawdzony sposób na poskromienie lenia, będę wdzięczny za podzielenie się nim w komentarzach lub na PW. A że robota się sama nie wykona, pora brać się za nią. Howgh

Jurij

Jurij

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.