Nie wiem czy to sie tyczyło do mnie, ale przed zakupem testowałem ile się dało w wersji demo jaka jest dostępna.
Jasne, że nie jestem nieskazitelny - choćby z tego powodu, że pamiętam czasy gdy oprogramowanie kupowałem na giełdzie a słowo piractwo nie było jeszcze znane - ale brak świadomości tylko łagodzi winę. Obecnie mam 100% legalnego oprogramowania (w dużej mierze dzięki temu, że prowadzę działalność ściśle z tym powiązaną).
To zależy co rozumiesz przez słowo walka - wyobraź sobie sytuację, gdy większość użytkowników raportuje takie strony do IPB.. Nie poczułbyś się zadowolony gdybyś dostał taki feedback - a Twoi klienci dbaliby o Twój interes? Nie mówię tutaj o sankcjach prawnych - nie chodzi o to by karać każdego piętnastolatka, który próbuje coś stworzyć - tylko by uświadomić, że tworzenie z kradzionego nie będzie tolerowane (wiem, że to ideologiczny bełkot - ale taki powinien być chyba porządek).
Jeśli producent udostępnia wersję demo, to oczywiście tak.. IPB przecież udostępnia..
Tylko problem polega na tym że gdyby nawet doszło do takiej nierealnej sytuacji w której udało by się zwalczyć nielegalne oprogramowanie i zniknęło by ono z sieci to właściciel takiego oprogramowania firma "X" i tak by miała głęboko w d... wszystko klienci by nie odczuli tego w żadem sposób taka jest prawda i nie ma co tu gdybać trzeba twardo stąpać po ziemi i być realistą z negatywnym nastawieniem a nie niepoprawnym optymistą bo jak to sobie powtarzam lepiej sie miło zaskoczyć niż nie miło rozczarować...