Jump to content

Hosting dHosting.pl - 10% rabat!

  • entries
    112
  • comments
    116
  • views
    130972

Elektroniczne eldorado

Jurij

1201 views

Witajcie w Nowym Roku!

Muszę przyznać, że idea tego wpisu narodziła się jakieś pół roku temu, a kończące się właśnie targi Consumer Electronics Show w Las Vegas sprzyjają temu, by ów wpis właśnie powstał. Producenci sprzętu elektronicznego z każdym dniem zasypują nas coraz to nowszym sprzętem nie w trosce o to, żebyśmy mieli faktycznie coś fajnego, ładnego, użytecznego, ale po to, by wyciągnąć od nas pieniądze. Naturalnie robią to tak, byśmy sami dobrowolnie poddali się masowej histerii i zrobili wszystko, żeby pozyskać nowy wspaniały i przełomowy produkt. Który po kwartale zostanie zastąpiony swoją ulepszoną wersją, czyli jeszcze nowszym, wspanialszym i bardziej przełomowym produktem. Czy ten wyścig szczurów dokądś prowadzi? Czy ma jakikolwiek sens?

Jeszcze kilkanaście lat temu marzeniem wśród młodzieży był odtwarzacz płyt CD z wbudowanym radiem. Później nastąpił szał na przenośne odtwarzacze MP3. Od mniej więcej 2005 roku odtwarzacz MP3 stał się podstawową funkcją niemal wszystkich telefonów komórkowych i dziś takie urządzenie można dostać na serwisach aukcyjnych za symboliczną złotówkę. To samo dotyczy aparatów cyfrowych, kamer wideo, telefonów, komputerów. Aktualnie trwa wyścig na Gigabajty, Gigaherze, ilość rdzeni, megapikseli, cali, a rosnące tempo prezentacji kolejnych generacji urządzeń zaczyna przyprawiać o zawrót głowy. Czy można się przed tym jakoś bronić?

Konsumenci elektroniki dzielą się na wiele grup. Są bogaci, dla których wyłożenie kilku tysięcy na nowy gadżet nie stanowi żadnego problemu. Są też mniej zamożniejsi, którzy jednak zgodnie z zasadą "zastaw się a postaw się" znajdą pieniądze na nową zabawkę. Są też tacy, którzy notorycznie zmieniają przedmioty na nowsze, byleby być zawsze na topie. Najliczniejsza jednak grupa odbiorców stara się "oszukać" los i próbuje za określoną kwotę kupić sprzęt "na przyszłość", żeby starczył jak najdłużej i ewentualnie w przyszłości można było go za niewielkie pieniądze zmodernizować. Życie jednak nauczyło mnie, że coś takiego jak kupowanie "elektroniki na przyszłość" nie istnieje i jest przejawem zwykłej ludzkiej naiwności. Poza tym nie należę do osób, które lubią zmieniać sprzęt jak rękawiczki i można wręcz powiedzieć, że się do niego przywiązuje. Jak zatem kupić coś fajnego, użytecznego, niedrogiego, nie ulegając przy tym wyścigowi szczurów po najdroższy i najnowszy sprzęt? Pół roku temu stanąłem przed koniecznością ulepszenia komputera. Ale najpierw odrobina historii.

Pierwszy komputer.

Pierwszego komputera w domu nie pamiętam zbyt dobrze, bo byłem wtedy zbyt mały i nie interesowałem się jeszcze zbytnio elektroniką. Pamiętam, że monitor był monochromatyczny, na ekranie były gry zbudowane ze znaków ASCII, wszystko działało pod DOSem a dysk miał pojemność 811 MB. Doskonale za to pamiętam drugi komputer, nabyty w 1998 roku, gdy byłem jeszcze w szkole podstawowej.

28.jpg

Sercem ówczesnej maszyny był wydajny procesor Intel Pentium II taktowany zegarem 350 MHz, posiadający aż 512 KB pamięci Cache, wpięty do slotu 1 solidnej płyty głównej Asus P2B z chipsetem Intela 440 BX. Do tego karta graficzna Riva 128 z 8MB pamięci video, 64 MB pamięci RAM oraz Windows 95 zainstalowany na 6,4 GB dysku Seagate Medalist umożliwiały wszystko. Pracę i rozrywkę. Gry typu Wolfenstein 3D, Doom czy Target chodziły bez problemów, filmy i muzyka odtwarzane były płynnie, z czasem pojawił się także modem 56K a wraz z nim dostęp do internetu. Lata mijały, sprzęt spisywał się bez zastrzeżeń. Korzystałem z niego do 2005 roku. Do tego czasu wprowadziłem w nim sporo ulepszeń. 64 MB RAM rozszerzyłem do 256 MB, leciwą Rivę 128 zamieniłem na nowszą Ati RAGE 128 z 32 MB pamięci video, chciałem nawet wymienić także procesor na Pentium III 1GHz, bo taki był najmocniejszy procesor pod Slot1, jednak było to już nieopłacalne. Ponadto zaczął szwankować 6,4 GB dysk twardy i trzeba go było zastąpić nową 80GB Barracudą. Zapadła decyzja o kupnie nowego komputera. 7 lat to i tak ładny wynik...

Drugi komputer

Kupując zestaw w 2005 roku kierowałem się zasadą "oby tylko kupić dobry sprzęt na przyszłość". Wtedy już znacznie bardziej interesowałem się elektroniką, komputerami, byłem na bieżąco z nowościami i przez ponad miesiąc porównywałem podzespoły, ceny, konfiguracje... Wybór padł na najpopularniejszy w tamtym roku zestaw:

  • Athlon 3000+ Venice s.939 1,8 GHz,
  • płyta Gigabyte K8N-Ultra 9 z chipsetem n-Force 4,
  • 512 MB RAM Twinmos,
  • GPU Gigabyte GF6600 Turbo Force z 128 MB RAM DDR i pasywnym chłodzeniem,
  • Obudowa z zasilaczem Modecom Feel 350W.

Procesor i podstawkę wybrałem sam, resztę doradził sprzedawca w sklepie. Sprzęt miał być "przyszłościowy", lepszy od s.754 - s.939 - wydawał się być lepszym wyborem. Miałem wówczas nadzieję, że po paru latach zmienię jedynie procesor, dołożę ramu i będzie dobrze. Bardzo szybko przekonałem się jednak, że nie będzie. Cały zestaw kosztował ponad 2000 PLN, na ówczesne jak i dzisiejsze warunki to niemała kwota. Czy warto było? Tak, bo to świetny sprzęt, który mógłby służyć do dziś. Tylko że z pewnością nie mogłem go nazwać przyszłościowym, ale o tym dokonałem się już po zakupie. Konkretnie tydzień po złożeniu "nowego" komputera przeczytałem na Chipie, że firma AMD wydała wyrok na socket 754 oraz 939 i za pół roku zastąpi je podstawką AM2. I to był szok.

Od tamtej pory wiem, że cokolwiek byśmy nie wykombinowali, zawsze producent postawi na swoim. Wprowadzając do sprzedaży nowy, przełomowy, fantastyczny produkt X ma już gotowy do wprowadzenia produkt Y, który tylko czeka, aż emocje związane z wprowadzeniem produktu X opadną. Już rok po zakupie nie dało się grać w nowsze tytuły, bez poczynienia stosownych inwestycji. Aby cieszyć się rozgrywką w Need For Speed Most Wanted, musiałem zainwestować 200 PLN w kolejną kość 512 MB RAM. Ale już w 2007 / 2008 roku zaczęły pojawiać się gry, które wymagały procesora dwurdzeniowego i cokolwiek bym nie zrobił, w NFS Pro Street czy GTA IV pograć już nie mogłem. Kolejne inwestycje spowodowane były wyższą koniecznością. Mała ilość miejsca na dysku - zakup 500 GB Barracudy. Awaria zasilacza i karty graficznej w 2009 roku, to kolejne wydatki. Tym razem nie dałem się już namówić na propozycje sprzedawcy, do sklepu poszedłem z zamiarem zakupu upatrzonego towaru. Dobra rada na przyszłość:

Nigdy nie ufaj sprzedawcy sprzętu w sklepie z elektroniką. Nigdy.

Z pewnością są wśród nich ludzie uczciwi, znający się na rzeczy, ale nie oszukujmy się. Większość z nich będzie usiłowała wcisnąć kiepski lub mało chodliwy towar. Dlatego warto samemu wybrać to, co będzie się nam podobać i będzie spełniać nasze oczekiwania. Ja wybrałem wtedy GeForce'a 9600GT z 512 MB pamięci DDR3 256-bit oraz 400W OCZ Fatal1ty i do dziś nie żałuję.

fatality__front_400w_b.jpg

gainward-geforce-witch-cuda-9600-gt-1gb-green-edition.jpg

Niestety czas uciekał i wydajny niegdyś Athlon 3000+ 1,8GHz przestał być wydajny. Zaczęło brakować RAM-u, a przy otwartych 50 zakładkach Firefox potrafił doprowadzić do frustracji. W dodatku programy używane na co dzień do pracy zaczęły pokazywać "slow cpu". Trzeba było coś zmienić, tylko co?

Komputer trzeci, obecny.

Nalot na sklep komputerowy i zakup najdroższych podzespołów nie wchodził w grę z przyczyn finansowych. Miałem zatem dwa wyjścia:

1. Kupić używany procesor s.939 - co byłoby głupotą, bo najwydajniejsza jednostka pod ten socket - Athlon X2 4800+ potrafi kosztować nawet 250-300 PLN! A i tak wydajnością ustępuje późniejszym konstrukcjom i nie rozwiązałoby to problemu małej ilości pamięci RAM.

2. Kupić najtańsze nowe podzespoły, np. jakiegoś celerona G550 + płytę + 2 GB pamięci RAM DDR3.

Problem w tym, że ja się brzydzę celeronami okrutnie. Rzeczy okrajane na siłę i sprzedawane plebsowi za małą kasę jakoś do mnie kompletnie nie przemawiają. Dlatego po długich rozważaniach postanowiłem wybrać opcję numer trzy. Nie ukrywam, że zawsze kręciły mnie luksusowe produkty z wyższej półki, modele telefonów które kiedyś były czymś ekskluzywnym, a które teraz są tanie jak barszcz. Np. 4 lata temu, kiedy smartphone'y zaczęły gościć w naszych kieszeniach na dobre, a były stosunkowo drogie, udało mi się kupić model Sony Ericssona P800 za mniej niż 100 PLN.

p800a.jpg

Pamiętam jak dziś, kiedy chodząc po komisach w 2003 roku podziwiałem to cacko cenione wówczas na 2600 PLN i zastanawiałem się, czy kiedyś mnie będzie na niego stać? Po 7 latach marzenie spełniło się, a ja mogłem się cieszyć za śmieszne pieniądze 3" dotykowym kolorowym ekranem, poznać smak produktu luksusowego, możliwości symbiana UIQ 2.0 i pograć w Dooma bez włączania komputera.

I zacząłem się zastanawiać, czy nie udałoby się osiągnąć podobnego efektu w kwestii komputera? To by nawet jeszcze bardziej pasowało, bo miałem już przecież zasilacz i kartę graficzną z 2009 roku. Rozpocząłem zatem poszukiwania podzespołów, które w tamtym okresie wzbudzały zachwyt, choćby z ciekawości aby sprawdzić w jakich są teraz cenach. I powiem szczerze - długo przecierałem oczy ze zdumienia. Tak niskich cen się nie spodziewałem! Pamiętam bardzo dobrze, gdy w 2008 roku kolega kupował komputer (za też coś ponad 2000 PLN) z procesorem Intel Core 2 Duo E5200 na pokładzie. To był chyba wówczas najpopularniejszy procesor. Był tani i umożliwiał duże OC. Ale to była średnia półka. A wyżej? Wyżej był kultowy model E8400 i to on zaczął mnie fascynować. Dwa rdzenie po 3GHz każdy i 6 MB pamięci podręcznej cache! I to wszystko za mniej niż 200 PLN? Jakoś nie chciało mi się w to wierzyć. Zwłaszcza, że o wiele mniej wydajne Athlony x2 4800+ pod s.939 były znacznie droższe... Zacząłem obserwować aukcje i za jedyne 235 PLN udało mi się kupić wymarzoną płytę główną z procesorem, a za 150 PLN pamięci RAM. I tak za nieco ponad 100$ USD stałem się posiadaczem:

1. Procesora Intel Core 2 Duo E8400:

20080225112243.jpg

2. Płyty głównej Asus P5QL-E z chipsetem Intel P43 i fikuśnym złotym radiatorem:

80197.jpg_resize_570x360.jpg

3. Oraz (jak szaleć to szaleć) - 2 kości pamięci Patriot LLK DDR2 po 2GB każda:

ddr2_11.jpg

To były bardzo udane zakupy, za raptem 235 PLN udało mi się powrócić do Intela jak i Asusa, a 4GB pamięci RAM powinny mi spokojnie wystarczyć, pomyślałem. Gdy podzespoły do mnie dotarły pospiesznie poskładałem maszynę i zaczęły się pierwsze testy.

SuperPi 1M:

Athlon 3000+ 1,8 GHz - 50 sekund.

Intel C2D E8400 3 GHz - 15 sekund.

Różnica kolosalna. A dalej? Kompresja pliku 700 MB do archiwum rar - 2 minuty. Aplikacje uruchamiają się i instalują niemal natychmiast. Firefox przy 50 otwartych zakładkach ani się nie zająknie, a całość zużytej pamięci RAM wraz z Windowsem 7 nie przekracza 2 GB. Filmy yt się nie tną. Gry pokroju GTA IV czy Need For Speed The Run działają jak marzenie. A co na to Windows?

gallery_1614_47_43468.jpg

Pomijając dysk twardy, gdyż maksymalna ocena Windowsa dla dysku SATA to 5,9, Windows ocenił mój komputer na 6 z dużym plusem. I to wszystko za nieco ponad 100$ USD inwestycji. I jak tu się nie cieszyć? :) Mam nadzieję, że sprzęt będzie dobrze służył jeszcze długie lata, do czasu aż czterordzeniowce będą tanie jak barszcz... A że kupiłem starszy sprzęt, dla wielu zapewne "nieprzyszłościowy", to co z tego? Nie dałem się wciągnąć w wyścig szczurów, nie wydałem jak głupi kilku tysięcy, a dzięki temu że żyjemy w czasach elektronicznego eldorado, gdzie elektroniki jest w bród - kupiłem kilkuletni sprzęt z wyższej półki za śmieszne pieniądze, mogę cieszyć się świetną wydajnością i funkcjonalnością oszczędzając masę gotówki.

I tego chciałbym Wam życzyć w nowym 2014 roku, abyście się nie dali wciągnąć w wyścig producentów oferujących Wam nowy sprzęt za ciężką kasę, tylko byście potrafili się cieszyć tym co macie. Bo starszy sprzęt również może sprawiać wiele radości radości B-)

Pozdrawiam,

Jurij

  • Like 2


0 Comments


Recommended Comments

There are no comments to display.

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.