Ta, a niech ci zabraknie grosika... To ci nawet chleba nie sprzedadzą choć cię znają...
Mam lepszy przykład! Wiele razy tankuję samochód za określoną kwotę. głównie jest to 50zł.
Czasem się uda 50zł, czasem minimalnie więcej, ale cyrk jest jak zatankuję za 49,88zł (przykładowo). Kasjerzy są na tyle kumaci, że wykminili że nie tankuję przykładowych równych 10-litrów (bo wyszło np. pół litra więcej), tylko za kwotę równą 50zł.
Idę do kasy, a tam wyszczerzony gostek mówi mi 50zł .
W takich sytuacjach pytam się zawsze czy się z Ch**em na łby nie pozamieniał(a).
Zawsze dostaję odpowiedź... Ale i tak nie mam wydać
A co mnie to obchodzi, albo czekam na resztę (chodzi, biega, lata, po ludziach rozmieniając kasę), albo wyciągam kartę. Czasem na stacji nie zliczają też dodatkowych grosików (49,88) a mówią 49,80zł ale jest to rzadkość.
Na stacji mało kto zwraca uwagę (z tego co zauważyłem) na to jak świerzbią nas na 10, 15gr. Albo ludzie mówią OK. Nie ma Pani to trudno. Albo, nawet nie wiedzą za ile zatankowali (bo patrzeli na litry).
A to jest dopiero kasa w skali roku!!!