Jakoś w ciągu ostatnich 15s zebrało się we mnie tyle emocji, że nie opiszę tego dokładnie.
Ogólnie rzecz ujmując - właśnie dostałem moderację postów na tamtym forum za bardzo ogólne stwierdzenie w tym wątku: [2.3.x] Jak zmienić nr użytkownika? - otóż user kto pytał o możliwość zmiany nicka, to się Msb udzielił z zapytaniami do SQL, a ja dałem proste rozwiązanie użycia do tego moda - na co kto mi podziękował, a ja napisałem, że czasem warto zapytać odpowiedniej osoby w odpowiednim miejscu o coś związanego z ip.board ( coś w tym stylu ) - na co Msb usunął moją wypowiedź i jak się później okazało dał mi również moderację postów/tematów z niewiadomego powodu. Odpisałem zatem tak:
wysyłam, patrzę - nie ma postu, sobie myślę co jest grane - okazało się, moderacja postów. No tego jeszcze nie grali by mi ją dawać.
Zbanowano moją domenę, moje posty - co jeszcze Msb zrobi by.. właśnie, o co mu chodzi? Niestety nie doczekałem się choćby PMki czy wiadomości na GG z wyjaśnieniem, po prostu zostałem wykluczony ze społeczności na tamtym forum.
Nie chcę pisać ile tam robiłem, ile tam zdrowia i czasu zostawiłem w czasie gdy forum wszyscy olali ( łącznie z Msb i Andiwem który nie wiem dlaczego ma moderatora ).
Ileż to było żalów do Spannera o to czy tamto - jednak ani jego domena, ani jego posty nie zostały zbanowane. Nie mam nic do Ciebie Spanner, chcę tylko ukazać niesprawiedliwość Msb.
Cóż, jeśli tak bardzo mnie tam nie chcą to niech od razu skasuje moje tematy i posty - ale na pewno tego nie zrobi, oznaczałoby to skasowanie 99% wartościowych tematów, skasowanie jedynych odpowiedzi userom, jedynych postów z udzielaną pomocą w tempie ekspresowym.
Tak, mam żal o to do Msb, nie rozumiem jego postępowania, ale to jego decyzja i nie pozostaje mi nic innego jak ją uszanować, ale po prostu czuję malutki żal, że po tym wszystkim co przeszliśmy zachowuje się tak, a nie inaczej, że nie może znieść porażki, że mnie już tam nie ma. Nie potrafi się rozstać w przyjaznych stosunkach - tak jak na zagranicznych forach, gdzie admini pozakładali swoje fora, a do chwili obecnej żyją w przyjaźni i zrozumieniu.
Cóż, Polska i Polacy jeszcze na to nie zasłużyli.
Zawsze dla tamtego forum chciałem jak najlepiej, w sumie to teraz jest mi to obojętne, ale myślałem, że Msb wykaże się choć odrobiną przyzwoitości i przez wzgląd na stare czasy zachowa się jak facet.
Pozostaje mi tylko życzyć mu powodzenia i jeśli kiedyś przeczyta ten wpis ( a jestem o tym przekonany ) to niech przeczyta moją oficjalną prośbę:
skoro mnie tam nie chce to znaczy to również, że nie chce tam moich postów i tematów - proszę o ich skasowanie.
Ciekaw jestem czy wytrwa w tym postanowieniu wyłączenia mnie ze społeczności invisionboard.pl i spełni moją powyższą prośbę.
Moje postanowienie od teraz: nie oglądam się na przeszłość, za siebie - robię to, co lubię i jak lubię. Wszystko dla Was.
Farsa drodzy państwo farsa.
Pozdrawiam,
zgorszony DawPi