Zamawiałam u autora moda pewne przeróbki. Mod sam w sobie był płatny, do tego oczywiście zapłaciłam za zlecenie. W momencie odbioru mod był sprawny. Jednak obecnie nie działa tak jak powinien, a nawet gorzej niż w oryginale. Zanim wysłałam ticket, pomimo utraty tłumaczenia, które wymagało edycji pliku i skinów, zaistalowałam ponownie, sądząc, że może wykonując tłumaczenie coś niechcący usunęłam, jednak nic to nie dało. Nawet jeśli, to moja wina uważam, że autor powinien się tym zainteresować, skoro było to płatne zlecenie. W ciągu 5 tygodni doczekałam się 3 odpowedzi, z których pierwsza była prośbą o nowy ticket, druga podaniem danych to ACP, FTP itp. a w trzeciej autor raczył poinformować mnie, że nie wie dlaczego owy problem występuje, że przecież działał poprawnie, a teraz to on nie ma na czym tego przetestować, bo był do 3.1.4 a teraz mają 3.2.0 na którym testują nowe wersje swoich modów. O ile logi logowań do ACP oraz GA są wiarygodne, autor nawet nie raczył wejść na moje forum. Jednym słowem jak już wziął kasę, ma klienta w 4 literach! Nawet, gdybym chciała tego moda sprawdzić na forum testowym, to nie mam jak, bo on działa tylko z aplikacją wymagającą potwierdzenia licencji, którą mam tylko na właściwym forum. Owszem potwierdziłam, że w momencie odbioru działał, ale chyba obowiązuje jakaś gwarancja na custom mod? Jest to kluczowy dla mnie mod (jak i kilka innych jego autorstwa), bardzo mi na nim zależy, więc nie chciałam robić awantur, ale mam już po dziurki w nosie takiego supportu, a nawet czuję się oszukana. Jak to jest z tą gwarancją już po wykonaniu? Mam prawo domagać się, aby problem został rozwiązany, bez wględu na to czyja to wina, że teraz nie działa? Tak jak pisałam, najbardziej oburzające w tym wszystkim jest olewające podejście autora. Co mi radzicie w takiej sytuacji?