Witaj,
bardzo ciekawy temat, poruszający niejako 'moją branżę' - czyli pracę w Internecie. Od razu mówię, że nie zajmuję się 'aktywnym' pozycjonowaniem, a jedynie przygotowaniem IP.Board do niego, jednak nie o tym chciałem.
Cóż, po pierwsze to nie używałbym słowa 'informatyk' w stosunku do tej osoby co postawiła sklep ( pewnie darmowy skrypt lub kupiony za kasę jak to pisałaś Pani ) i dodanie paru metatagów. Takie coś robi się 'chwilkę'. Jednak nadal nie o tym chciałem.
Wydaje mi się, że owy pan zwietrzył okazję i doił Panią z 'wielkiego świata' która niczego nie podejrzewając płaciła owej osobie za wszystko myśląc, że owa osoba zna się na rzeczy itd. Cóż, wykorzystał jej niewiedzę, ale tak ten świat jest zbudowany, że jak ktoś czegoś nie wie, a potrzebuje to się zwraca do osoby co to wie i może to zrobić. Tutaj niewątpliwie największym błędem było nierozeznanie w temacie i zlecenie tej pracy owej osobie.
A to skopiowanie sklepu i wszystkiego innego to to już podpada wg mnie pod jakiś kodeks, pewnie karny.
Ja na miejscu tej Pani jeszcze raz przejrzałbym umowę ( bo chyba podpisała z nim, prawda? ) i czym prędzej udał się do prawnika i napisał jakieś tłuściutkie pisemko i priorytetem wysłał do tego pana.
Dori trzymaj się, dasz radę! :/