Witam,
od razu zaznaczam, że piszę to od strony osoby, która zlecenia wykonuje, a nie je dodaje, ale i takie są osoby na forum, więc nie powinno być problemu ze zrozumieniem o co mi chodzi.
W telegraficznym skrócie - konieczność dodania maksymalnego terminu wykonania (jak komuś nie zależy na czasie to może wpisać trzy miesiące na przykład) oraz budżetu. Termin oczywiście nie na zasadzie "jak przekroczysz o dzień to nie płacę i kropka!", a budżetu "ani złotówkę więcej". Są to wartości średnie jednak rzucające więcej światła na daną sprawę. Niejednokrotnie rozmawiałem o danym zleceniu, nierzadko parę dni, ustalając i obmyślając wszystko, by na końcu zapytać przelotnie o budżet, to usłyszałem "no tak z 50zł max". Nie mówię, że każdy musi mieć furę kasy na daną rzecz, ale szanujmy się. To wszystko nie spada z nieba, czasu nie wygrywa się na loterii, a z wiedzą człowiek się nie rodzi.
Rozpoczynam dyskusję i słucham Państwa!
Żółci tysiąc!! :-)