Na gaz to są kuchenki a nie samochody, a przy tanich instalacjach "Mirka w warsztacie" samochód i tak częściej jeździ na benzynie, bo gaz nie działa.
Przy naprawie diesla u Mirka w garażu samochód częściej stoi niż jeździ. To już wolę gaz - przynajmniej sobie pojeżdżę.
A poważniej mówiąc, wszystko zależy od podejścia - jeśli gaz założy sprawdzona firma, to problemów nie będzie. A w kosztach różnica jest ogromna - średnio co dwa miesiące jeżdżę do Polski, z instalacja nie mam najmniejszych problemów, a płacę połowę mniej niż rodzice na benzynie. I patrząc na stan konta, żadne turbo czy dźwięki silnika mnie nie przekonają, że podjąłem błędną decyzję.