W tym miesiącu wykupiłem Premium na noobroomie, więc mogłem trochę nadrobić zaległości filmowe
Carrie - Dosyć głośny ostatnio tytuł, błędnie nazywany remakiem, który zebrał sporo negatywnych opinii. Mnie się jednak podobał. Całkiem fajnie pokazany dramat dziewczyny odrzuconej przez środowisko.
American Hustle - Niestety, nie rozumiem tego typu filmów. Wytrzymałem pierwszą połowę, która i tak niesamowicie mnie wynudziła. Ten klimat trzeba chyba po prostu czuć, ja nie potrafię. Doborowa obsada zapewnia za to świetną grę aktorską.
Despicabe Me 2 - Minionki jak zwykle rozbrajają, aczkolwiek miałem wrażenie, że producenci popłynęli trochę na fali ich popularności, nic nowego nie dodając. Zdecydowanie słabszy tytuł niż pierwsza część, ale i tak warto obejrzeć do obiadu.
12 Years A Slave - Dla mnie genialny obraz! Świetnie zagrany, dobrze napisany i zrealizowany. Ładnie pokazana brutalność tamtego okresu oraz pierwsze dążenia do zniesienia niewolnictwa. Bardzo dobrze udokumentowany także został dramat jednostki oraz wewnętrzne dylematy moralne, które zostały przed nią postawione.
Hobbit: Pustkowie Smauga - Jak zwykle piorunujące wrażenie robi rozmach tej produkcji, włączając w to przepiękne krajobrazy, kostiumy i efekty specjalne. Jednak jako fan Tolkiena nie potrafię się przekonać do tych wysokobudżetowych produkcji, począwszy jeszcze od Drużyny Pierścienia. Jakoś inaczej wyobrażałem sobie ten świat. Aczkolwiek film na pewno wart obejrzenia.
Shrek: The Musical - Dużo pochlebnych opinii słyszałem o polskiej adaptacji tej sztuki. Postanowiłem więc obejrzeć w sieci oryginał - i byłem pod ogromnym wrażeniem! Śmiałem się do łez, i to z żartów, które wszyscy znamy już na pamieć. Ale show zostało tak perfekcyjnie przygotowane i zagrane, że na pewno jeszcze kiedyś do niego wrócę