W7 robi świetne wrażenie, zwłaszcza po VIŚCIE.
Instalka "łyknęła" cały hardware mojego laptopa, a pierwsze pytanie jakie zadała było o klucz sieciowy do WiFi.
Chodzi cały, używany przeze mnie "stary" soft, a który odmawiał współpracy z Vistą. Nie widziałem jeszcze ani jednego BSOD.
Krótko mówiąc jest dobrze.
Nie ma co płakać po XP. Zresztą jak XP wchodził płakaliśmy po 2000, jak wchodził 2000 po NT (no tu może mniej )
Nie da się iść pod prąd.
A Linux? Sorry panowie. Jest takie powiedzenie, że linux służy do wykonywania pracy, której bez niego w ogóle by nie było
Nie wiem jak inni, ale ja po prostu nie mam czasu na grzebanie w necie w poszukiwaniu sterowników, alternatywnego oprogramowania, czy kombinowania jak tu AUTOCAD-a uruchomić, gdzie znaleźć jak uruchomić klucz sprzętowy do NORMY pod Linuxem itd...
Ja zostaje z M$ i czekam na start sprzedaży W7 w PL.