Ostatnio mam problemy z łączem internetowym i dopóki mi tego nie naprawią, nie jestem w stanie być na bieżąco z filmami. Sięgnąłem więc po seriale, a na pierwszy ogień poszedł Alcatraz, którego czwarty odcinek niedawno pojawił się w sieci. Zupełnie nie rozumiem fascynacji, która towarzyszy tej produkcji. Niby dobra obsada, niby ciekawy pomysł, ale scenariusz i realizacja pozostawiają wiele do życzenia. Już w drugim odcinku irytować mnie zaczęło super-szczęście głównej bohaterki do znajdowania poszlak, wskazówek i rozwiązań spraw policyjnych, które prowadzi. Ale to jeszcze dałoby się przeżyć. Niestety, serial nie zawiera w sobie tego czegoś, co by przyciągało widza do następnych odcinków, brak jakiejkolwiek nutki tajemniczości czy choćby próby wciągnięcia widza w akcję. Ja po czterech odcinkach odpuszczam sobie dalsze projekcje. Szkoda czasu i nerwów.