Na mnie też najmniejszego wrażenia nie zrobił. Chociaż słyszałem, że niektórym na tym forum się podobał
Ja dzisiaj dokończyłem The King's Speech. Na kolana mnie nie powalił, po oskarowej produkcji naprawdę spodziewałem się czegoś więcej. Może i poruszył jakiś nowy wątek w dramacie, ale był nużący, dialogi i gra aktorska były na poziomie, ale fabułą ciągnęła się niesamowicie. To samo można by było opowiedzieć w pół godziny bez jakiegokolwiek uszczerbku.
A dla fanów Odysei, przez przypadek znalezione: http://kubrick2001.com/
Film ten także znajduje się na mojej topliście, ale pozostanie chyba jedynym, którego nie opiszę, w obawie przed profanacją arcydzieła